© 28dni.pl
» Przeglądaj opcje 28dni
» Zobacz, jak działa wykres


Komentarze forum

Po odstawieniu antykoncepcji hormonalnej. cz. II Top

Dodany przez ekspert Tue, 15 Nov 2011 13:05:45 GMT

Dziś, tak jak wspominałam w poprzedniej notce, chciałam napisać jak wyglądają reguły konkretnych metod, jeżeli chodzi o pierwsze cykle po odstawieniu tabletek hormonalnych, jeżeli odkłada się poczęcie dziecka.

Oczywiście, niezależnie od tego, którą z metod się wybierze, należy zażyć do końca rozpoczęte opakowanie pigułek i pierwszy dzień krwawienia, które się pojawi, wpisać na wykresie jako pierwszy dzień cyklu. Krwawienie to nie jest miesiączką, a krwawieniem z odstawienia, dlatego traktuje się je jako czas potencjalnie płodny.

METODA ROTZERA

  • aby wyznaczyć niepłodność poowulacyjną, kobieta powinna w pierwszym obserwowanym cyklu zaczekać na cztery wyższe temperatury po szczycie śluzu i nadal mierzyć temperaturę

  • w drugim obserwowanym cyklu niepłodność poowulacyjna wyznaczana jest już normalnie, na wieczór trzeciego dnia wyższej temperatury, a niepłodność względną wyznacza się tak jak u kobiety początkującej, czyli na podstawie długości cykli przed przyjmowaniem tabletek hormonalnych

METODA ANGIELSKA

  • w pierwszych trzech cyklach po odstawieniu, nie wyznacza się niepłodności względnej; natomiast niepłodność bezwzględną wyznacza się na zasadzie [dla PTC] reguła typowa + 1 (czyli czekamy koniecznie na czwartą temperaturę) a dla szyjki macicy i śluzu - 3 dzień wieczorem po szczycie -> decyduje objaw, który wystąpi najpóźniej
  • od czwartego owulacyjnego cyklu, do wyznaczenia niepłodności względnej i bezwzględnej stosuje się reguły typowe

METODA LMM - KIPPLEYÓW

  • nie podejmuje się współżycia w pierwszej fazie, przez pierwsze 3 cykle

  • niepłodność poowulacyjna w pierwszych trzech cyklach po odstawieniu rozpoczyna się wieczorem piątego dnia temperatur wyższych (z których trzy ostatnie, niezakłócone pomiary muszą osiągać minimum poziom wyższy; jeżeli nie osiągają, należy czekać do szóstego dnia).

METODA NIEMIECKA

  • w pierwszym cyklu po odstawieniu, niepłodność poowulacyjna rozpoczyna się dopiero czwartego dnia wyższych temperatur, wieczorem

  • niepłodność względna wyznaczana według reguł typowych, jedynie przy regule MINUS 8 trzeba mieć 15 cykli, a nie 12 jak przy regułach typowych.

Tak to wygląda od strony teoretycznej. :)

Tagi: , , , , , , , ,  | Nikt nie napisał jeszcze komentarza.

Po odstawieniu antykoncepcji hormonalnej. Top

Dodany przez ekspert Wed, 09 Nov 2011 17:54:30 GMT

Bardzo Wam dziękuję za wszystkie komentarze dotyczące metody własnej, umieszczone pod poprzednią notką. Będą ona na pewno wzięte pod uwagę, przy podejmowaniu przez Damazego decyzji o ostatecznej zmianie nazwy. Oczywiście o wdrożeniu zmian zostaniecie poinformowane. :)

W związku z tym, że spora grupa kobiet, które pojawiają się na 28dniach to osoby, które z jakiś względów odstawiły antykoncepcję hormonalną, chciałabym napisać kilka słów w tym temacie. Nie wnikam jaka jest ich motywacja do odstawienia hormonów, czy względy zdrowotne, światopoglądowe, czy po prostu planują powiększyć rodzinę, a jedynie podsuwam parę informacji jak mogą wyglądać cykle “popigułkowe”.

Przede wszystkim: po odstawieniu hormonów organizm musi mieć czas by wrócić do właściwej sobie równowagi. Może się zdarzyć tak, że normalne cykle nie wrócą od razu. Dzieje się tak w około połowie przypadków. Pozostałej części kobiet w zasadzie bezpośrednio po odstawieniu wracają normalne cykle.

Te pierwsze cykle mogą (ale oczywiście nie zawsze tak będzie) charakteryzować się nieregularnością, obfitymi i bolesnymi krwawieniami, mogą pojawiać się cykle bezowulacyjne, brak korelacji między poszczególnymi objawami płodności, faza lutealna ma prawo być skrócona (często nawet do 5-6 dni), pojawiać się może LUF, szyjka macicy może wykazywać się nietypowymi zmianami i zachowaniami w ciągu cyklu faza folikularna może być znacząco wydłużona, co będzie wydłużać oczekiwanie na wzrost temperatury i rozpoczęcie fazy niepłodności poowulacyjnej.

Dla popigułkowych cykli charakterystyczne są również ciężkie do interpretacji objawy śluzowe. Może występować brak śluzu lub okresy jego występowania będą przedłużone. Często zdarza się, że śluz w tych pierwszych cyklach nie osiąga najlepszej jakości na skutek zaburzeń w dojrzewaniu pęcherzyka.

Na powrót płodności po czasie stosowania antykoncepcji hormonalnej mają wpływ czynniki takie jak wiek kobiety, długość stosowania hormonów oraz ich typ. Przy długim okresie ich przyjmowania, organizm niestety ma prawo oczyszczać się znacznie dłużej.

Oczywiście pierwsze krwawienie po zakończeniu opakowania tabletek, nie będzie miesiączką, a tzw. krwawieniem z odstawienia. Dlatego nie będzie możliwości wyznaczenia niepłodności względnej.

INER zaleca, by po odstawieniu antykoncepcji, odczekać ok 6 miesięcy, zanim rozpocznie się starania o dziecko, by organizm kobiecy mógł oczyścić się ze sztucznych hormonów.

W następnej notce chciałabym krótko omówić zasady interpretacji, które obowiązują w tej sytuacji, w poszczególnych metodach objawowo-termicznych. A tymczasem, jeżeli macie ochotę podzielić się swoimi doświadczeniami związanymi z powrotem płodności po odstawieniu hormonów, zapraszam do komentarzy.

Tagi: , , ,  | 12 komentarzy

Płodność kobiety - dar czy przekleństwo? Top

Dodany przez Cynosia Mon, 19 Jul 2010 16:48:46 GMT

Jak traktowana jest płodność w naszych czasach? Z jednej strony cenimy dar macierzyństwa, z drugiej bywa, że panicznie się jej boimy i unikamy. Obserwujemy i wyłączamy swoją płodność, żeby nie ciążyła już nad nami wizja rodzenia kilkunastu dzieci, umierania przy porodzie itd. Musimy pamiętać, że skuteczne sposoby na zaplanowanie liczby dzieci istnieją dopiero od 50 lat. Zarówno metody objawowo-termiczne jak i hormonalne, które mają najwyższą (poza sterylizacją) skuteczność, powstały w tym samym czasie, czyli tuż po odkryciu dokładnego funkcjonowania cyklu miesiączkowego kobiety. Wcześniej jedyną metodą na ograniczenie liczby dzieci była aborcja – na różne sposoby wykonywana.

Jako że zgłębiam historię kontroli płodności w Polsce pisząc pracę magisterską, której temat brzmi jak tytuł tego wpisu, wklejam Wam cytat Tadeusza Żeleńskiego, który w latach 20-tych i 30-tych poprzedniego wieku walczył o uwolnienie kobiet z piekła ciągłego rodzenia. Tak pisze w jednym ze swoich felietonów: Tylko ten kto miał sposobność czytać poufne listy kobiet może mieć pojęcie, czym jest dla kobiety nieustający lęk przed ciążą. Powyżej pewnej ilości dzieci mało która kobieta godzi się z faktem ciąży; wie, że musi ją przerwać. (…) Widmo kolejnej ciąży jest czymś tak gnębiącym, że niszczy wszelką radość życia, paraliżuje stosunki małżeńskie, miłość czyni klęską. (…) Kiełkujące życie, które powinno być radością, staje się złośliwym nowotworem, który się jak nowotwór operuje. Podaje również przykład kobiety trzydziestoletniej – ośmioro dzieci, trzy poronienia, o szóstej rano wydoiła sześć krów, o dziesiątej urodziła dziecko. Drży na myśl, że mogłaby jeszcze jedno urodzić.

Niewątpliwie mamy szczęście żyć w czasach, w których nasze biologiczne przeznaczenie nami nie rządzi, możemy same decydować o tym ile i kiedy chcemy mieć dzieci. Możemy nie chcieć ich w ogóle i rozwijać się wyłącznie w innych obszarach życia, możemy próbować łączyć wychowanie dzieci z karierą, wreszcie możemy być „tylko” matkami i wszystkie możemy być tak samo szczęśliwe. Równie niesprawiedliwe są te z Was, które twierdzą, że spełnić się można wyłącznie przez macierzyństwo, jak i te, które zarzucają lenistwo bądź brak pasji kobietom rezygnującym z pracy na rzecz rodziny. Ważne, byśmy wszystkie podejmowały decyzje świadomie.

Posłużę się ponownie cytatem z wspomnianego już Żeleńskiego, który w innym felietonie pisze o przyszłości kontroli płodności: Świadome macierzyństwo jest kamieniem węgielnym równouprawnienia nowoczesnej kobiety, pracującej, stanowiącej o sobie. Otwiera kobiecie najszersze horyzonty. Trudno sobie wyobrazić Curie-Skłodowską odkrywająca rad przy dziesięciorgu dzieci. Ale to samo odnosi się do wszystkich kobiet. Opanowanie ciąży zmienia wzajemny stosunek płci; daje mu więcej godności, więcej swobody, usuwa wiele tragedii i komplikacji życiowych.

Nie da się ukryć, że to możliwość kontroli płodności pozwala nam z pełną świadomością spojrzeć na nią jako dar. Pamiętam jak moja babcia opowiadała mi, z jakim strachem czekała zawsze na miesiączkę. Ja dziś wiem, kiedy się jej spodziewać i niczym się nie muszę stresować. A ponieważ chcę z daru płodności kiedyś skorzystać, to o nią dbam i ją szanuję, żyjąc z nią w zgodzie, co wytrwale polecam innym :)

Cynosia, ekspert 28dni.pl

Tagi: , , ,  | 18 komentarzy