© 28dni.pl
» Przeglądaj opcje 28dni
» Zobacz, jak działa wykres


Kto jest bardziej tolerancyjny?

Opublikowane przez Cynosia Mon, 14 Jun 2010 08:24:00 GMT

Wywiązała się między Wami dyskusja, które kobiety są bardziej tolerancyjne: obserwatorki czy „antykoncepcyjne”. Myślę, że nie da się tego rozstrzygnąć i przede wszystkim najwyższa pora przestać generalizować, że jak ktoś stosuje NPR to znaczy, że jest nietolerancyjny dla wszelkiej antykoncepcji, a jak ktoś bierze tabletki to automatycznie wyśmiewa metody naturalne. Wydaje mi się, że nie jest to kwestia tolerancji rozumianej jako „róbta co chceta”, ale kwestia wiedzy, otwarcia i chęci zrozumienia. Nie możemy ciągle zwalać winy za brak wiedzy o metodach objawowo-termicznych na szkoły, nauczycieli, kościół itd. Dobrze by było, żeby każdy sam chciał wiedzieć z czego wybiera i dlaczego.

Ilekroć pojawia się temat promocji NPR, mówi się o tym, że powinno zostać oderwane od kościoła. W naszym teoretycznie katolickim społeczeństwie wszystko, co związane z kościołem jest niemalże automatycznie wyśmiewane. Czy to jest postawa tolerancyjna? Mało kogo interesuje, dlaczego tak naprawdę kościół jest przeciwko antykoncepcji i dlaczego podczas kursów przedmałżeńskich mówi się o naturalnym planowaniu rodziny. Przyjmuje się powtarzane wszędzie stereotypy i nie zgłębia tematu. A trzeba pamiętać, że nie jest to jakieś widzimisię, nie jest to metoda wymyślona czy zalecana przez kościół, ale jedyna metoda przezeń akceptowana. Wydaje mi się, że zwolennicy antykoncepcji, szczególnie hormonalnej, zapominają albo nie wiedzą o jej antyzagnieżdżeniowym działaniu. Kościół wyraża postawę pro-life i nie może się zgodzić, żeby nawet jeden zarodek na milion nie miał szansy na zagnieżdżenie w wyniku działania antykoncepcji. Dla jednych żadna różnica czy dziecko ma 3 dni czy 3 miesiące i tak można je usunąć. Dla innych to już kwestia bezdyskusyjna i nie mogą tego akceptować. Wydaje mi się, że nietrudno to zrozumieć, jeśli tylko się chce.

Inna sprawa, że często na kursach przedmałżeńskich ta wiedza nie jest podawana przystępnie i potrafi wyłącznie zniechęcić – nie raz już ten temat się pojawiał. Nauczyciele i użytkownicy NPR czasem zachowują się skandalicznie, sami wyrażają postawę kompletnego zamknięcia i zamiast przekazywać wiedzę o metodach objawowo-termicznych, objeżdżają antykoncepcję i z pogardą traktują każdego, kto śmie stosować. Potrzebna jest rewolucja gdzieś u źródeł tych kursów. Ale zanim to nastąpi, tutaj znowu pojawia się kwestia zaangażowania każdego z osobna. Zwykle chcąc się porządnie wyleczyć, szukamy dobrego lekarza, więc chcąc się dobrze przygotować do małżeństwa, wskazane by było zrobić rozeznanie w kursach i udać się na polecany, a nie tylko odwalić. Fajnie by było gdyby każdy lekarz i każdy kurs był dobry, ale wiemy, że wcale tak nie jest. Musimy po prostu liczyć na siebie. Nikomu nie zależy na naszym dobru tak bardzo jak nam samym. Szczególnie płodność jest tak ważną i delikatną sprawą, że nie powinniśmy jej oddawać w ręce innych. 28dni pokazuje, że nie trzeba, każda z nas może zarządzać swoim zdrowiem prokreacyjnym i powiedzieć o tym swoim koleżankom. Mówmy więc i bądźmy otwarte, a będzie lepiej.

Pozdrawiam i czekam na komentarze,

Cynosia, ekspert 28dni.pl

70 komentarzy

Komentarze

  1. be_atka Mon, 14 Jun 2010 08:37:13 GMT

    cieszę się, że powstał termin MRP, dzięki niemu mogę powiedzieć koleżankom (tym które chcą posłuchać) że obserwacje płodności można traktować wg. własnego sumienia, nie trzeba być wierzącą, by chcieć żyć zgodnie z naturą ale można być bardzo wierząca i żyć w zgodzie z naukami kościoła, NPR/MRP jest dla każdej pary, pod warunkiem, że CHCĄ się nauczyć :)

  2. be_atka Mon, 14 Jun 2010 08:45:06 GMT

    w kwestii tolerancji: spotakałam się z krytyką i otwartym szydzeniem zarówno u zwolenniczek antykoncepcji, jak i u “NPR-ówek”, o ile u tych pierwszych wynika to z niewiedzy i powtarzania mitów, o tyle u tych drugich wyglada to na wywyższanie się, coś w rodzaju: jestem naturalna, więc jestem lepsza, jakby wiedza na temat tego co to jest ciałko żółte czy faza lutealna miała by stanowić o wartości człowieka …

  3. misia-ludek Mon, 14 Jun 2010 08:48:58 GMT

    Mam wiele koleżanek, które stosują antykoncepcje i żadne argumenty do nich nie docierają. Są też takie, które chętnie wysłuchują o MRP/NPR i dopytują. Decyzja należy do nich i świadomie podejmują decyzję w wyborze czy antykoncepcja, czy MRP.

  4. dorah Mon, 14 Jun 2010 08:57:43 GMT

    Popiera przedstawiona tezę, aby wybierać miejsce i osobę prowadzącą nauki przedmałżeńskie, jeśli to oczywiście możliwe. Warto popytać znajomych, które już takie nauki ukończyli. Bo tak jak wszędzie, wartość przekazywanej wiedzy bywa różna.

  5. aga Mon, 14 Jun 2010 09:33:02 GMT

    Tylko niestety o MPR dowiadujemy się często dopiero w trakcie takiego kursu przedmałżeńskiego.

  6. Amazonka Mon, 14 Jun 2010 10:36:00 GMT

    Koleżanka raz spotkała się z dziwną reakcją nauczycielki na kursie, która nie akceptowała Lady-Comp jako termometru do NPR. Wymagała stosowania rtęciowego. Myślę, że nauczycielki powinny znać wszystkie urządzenia wspomagające rozpoznawanie płodności. Nigdy nie wiadomo, na jakich narzeczonych się trafi.

  7. Tamara74 Mon, 14 Jun 2010 11:08:27 GMT

    Zgadzam się z Tobą Cynosiu, że nie ma co generalizowac. Ja przyjmuję do wiadomości, że są dziewczyny które stosują tylko i wyłacznie NPR ściśle w zgodzie KK, że są takie które trochę mniej restrykcyjnie, takie które tylko antki. I żadnej z nich nie pouczam, nie naciągam na swoją stronę. owszem, powiem swoje zdanie, ale na tym koniec. Nie akceptuję wszystkiego ale mam świadomość, ze każda z nas ma inne podejście do życia. Spotykamy się, gadamy, śmiejemy, bez “agitacji”:). Żyłoby się o wiele łatwiej gdyby ta tolerancja była na każdym kroku, nie tylko w odniesieniu do MPR, ale i wyznania, orientacji seksualnej, koloru skóry. Pozdrawiam:)

  8. Annalena Mon, 14 Jun 2010 11:15:04 GMT

    Ja rozumiem, że nasze świadectwo nie zawsze jest przekonujące dla innych kobiet. Wiem, jak bardzo strach przed ciażą potrafi paraliżować i jak trudno wtedy zaufać jakims dziwnym naturalnym metodom, o których nie mówi się w mediach. Myślę, że dobrym momentem na przekonanie koleżanek są dwie sytuacje w życiu: kiedy z jakichś powodów nie współżyją (nigdy tego nie robiły tudzież mają przerwę) lub kiedy powoli przygotowują sie do poczęcia. Sama przekonałam się do NPR będąc w tej drugiej sytuacji pół roku temu. Wtedy kobieta ryzykuje mniej niż w okresach, kiedy zdecydowanie nie może zajść w ciążę i jest jej łatwiej “zaryzykować” - świadomie używam tego słowa, bo choć dziewczyny na 28dni wiedzą, że tu nie ma ryzyka, to jednak świadomość tych metod jest tak mała, że nieznającym tematu wydają się strzelaniem ślepego do celu. w kwestii tolerancji szczególnie się nie zagłębiam. jesli widze, że kobieta nie jest zainteresowana rozmową o faktach, wycofuję się. nie ma co się kopać z koniem.

  9. Kako Mon, 14 Jun 2010 11:38:57 GMT

    a nasze stosowanie NPR nie ma nic wspólnego z wiarą, Kościołem. TO po prostu mój i męża wybór. PO latach tabletek, nie chcę do nich wracać. Tak po prostu. Obserwacja daje mi wiele satysfakcji. Wiedza o własnym organizmie - bezcenna.

  10. Kruszyna Mon, 14 Jun 2010 12:29:14 GMT

    Kiedy stosowałam MPR (przez krótki czas ale jednak) byłam wyśmiewana przez niektóre osoby, że staroświecka jestem i za parę lat będę z gromadką “kalendarzykowych” dzieci. Kiedy z takich czy innych powodów wróciłam do tabletek anty czułam się tutaj, na 28dni wręcz szykanowana przez niektóre panie, że jestem gorsza, niemądra, niekatolicka (!!!), że robię sobie krzywdę itp. Tolerancja zależy od ludzi, od tego jacy w ogóle są w życiu. Szacunek do wyboru metody naturalnej, mechanicznej czy chemicznej powinien być zawsze. Bo to wybór indywidualny. A kościoła w ten wątek nie mieszam.

  11. Kruszyna Mon, 14 Jun 2010 12:37:16 GMT

    W komentarzu miało być “NPR” :)

  12. Amazonka Mon, 14 Jun 2010 12:37:26 GMT

    Kruszyna, to czemu go mieszasz?

  13. Kruszyna Mon, 14 Jun 2010 12:42:14 GMT

    AMAZONKA co mieszam???

  14. Kruszyna Mon, 14 Jun 2010 12:43:16 GMT

    Kościół? Raczej nie. Ani słowa o nim nie napisałam. NPR owszem, było wcześniej dla mnie związane z wiarą. Ale już nie jest.

  15. olimpijka Mon, 14 Jun 2010 16:02:23 GMT

    w moim przypadku samoobserwacja nie ma nic wspólnego z jakąkolwiek ideologią… tabletki mi nie służą - sprawdzone potwierdzone i to nie raz… uwielbiam seks bez prezerwatywy…proste - obserwuję się i uprawiam seks bez zabezpieczenia kiedy mogę, kiedy nie mogę z zabezpieczeniem… inna sprawa, że gdybym tolerowała tabletki to pewnie bym i przy nich została… brak tu jakiejkolwiek ideologi…wygoda we współżyciu i przyjemność z niego…

  16. jaca_randa Mon, 14 Jun 2010 16:19:44 GMT

    Rozumiem stanowisko kościoła w sprawie antykoncepcji i poczęcia - i chociaż się z nim nie zgadzam - szanuję je, jak i osoby, które się ku temu przychylają. Rozumiem też chęci uniezależnienia metod naturalnych od kościoła, w sensie, że dla wielu kobiet jedno z drugim kojarzyć się nie musi, a wręcz nie chce. Skądś wzięła się i taka postawa - i dziewczyny mają do tego prawo. Nie uważam, że z wiedzą o NPR trzeba koniecznie trafiać do wszystkich kobiet. Żyjemy w XXI wieku, w epoce informatyzacji i internetu. Nie przesadzajmy z tą misją trafiania i tłumaczenia biednym nieświadomym kobietom, na czym polega ich płodność. To ich sprawa - i jeśli się będą chciały zainteresować, to znajdą stosowne informacje. To znaczy - troszkę łagodnej reklamy nie zaszkodzi, byle nie przesadzić.

  17. Sasecik Mon, 14 Jun 2010 16:31:00 GMT

    Moja siostra woli w siebie wpychać antyki niż obserwować biologię cyklu… a jak usłyszała że ja obserwuje to od razu powiedziała “tak to ty w życiu nie zajdziesz”. Normalnie jakby mi wbiła nóż w serce :( a ona truje swój organizm. I jak ma być tolerancja między nami??

  18. Tamara74 Mon, 14 Jun 2010 18:36:04 GMT

    Moja siostra też stosuje antki, choc wg mnie z powodzeniem mogłaby npr bo ma cykle tylko 28 dniowe, ale ani ja ją ani ona mnie nie naciągamy na swoje racje.Owszem wymieniamy się poglądami, ale szanujemy zdanie drugiej. To właśnie jest tolerancja.

  19. olimpijka Mon, 14 Jun 2010 20:10:48 GMT

    no proszę cię sasecik…nie dramtyzujesz trochę?? równie dobrze mogłabym powiedzieć że moja siostra wbiła mi nóż w serce jak wpadła z kolesiem z którym była 3 miesiące… poroniła… wtedy, w okresie kiedy się starałam było to dla mnie COŚ… ale bez dramtyzmu… teraz z perspektywy czasu już nie… w tabletkach nie ma nic złego, pod warunkiem ze organizm je toleruje…znam wiele kobiet które świetnie się czują, więc nie piętnujmy tak bardzo tych tabletek…

  20. be_atka Tue, 15 Jun 2010 06:04:16 GMT

    olimpijko, tu jest własnie pies pogrzebany, bo organizmy wielu kobiet świetnie tolerują pigułki, jednak jeśli się wiele lat zażywa hormony, to w końcu coś się może zacząć dziać złego, jest wiele kobiet, które brały piguły i chwaliły sobie, a po latach jak ich organizmy zaczęły “świrować” dopiero zastanowiły się nad skótkami swojego działania …

  21. Kruszyna Tue, 15 Jun 2010 08:26:08 GMT

    Zostawmy wybór i nie krytykujmy. SASECIK “… a ona truje swój organizm” - jak chce, niech truje. Przekonywanie na siłę moim zdaniem nic nie da. Ja też się “truję”, czuję się świetnie, seks jest samą przyjemnością, wiem kiedy będzie krwawienie (wcześniej nie było na to szans), dzieci już nie planuję - dla mnie same plusy. Poza tym, opinii może być tyle ile jest kobiet na świecie. Ważne żeby dobrze się czuć z metodą którą każda z nas wybrała. Ja szanuję każdy wybór i nie namawiam do tego czy tamtego. Pozdrawiam wszystkie panie :)

  22. siciurynka Tue, 15 Jun 2010 08:52:55 GMT

    ten blog uczy tolerancji ;) Bo wiadomo, że w takich kwestiach poglądy są czasem bardzo radykalne, a każda kobieta uważa, że wie najlepiej. A taki blog uczy gryzienia się w język, gdy kolejny raz nasze słowa kogoś urażą lub zabolą. Ja z jednej strony nie znoszę “poprawności politycznej” i dyplomacji w kwestiach moralnych (i często to wyrażam, przyznaję, czasem niezbyt delikatnie), ale z drugiej strony rozumiem, że moje poglądy nie muszą być “jedynie-słuszne”, bo nikt nie ma monopolu na obiektywną prawdę…

  23. Tamara74 Tue, 15 Jun 2010 11:30:43 GMT

    A mnie się wydaje, że właśnie tutaj jest dużo nietolerancji. Nie raz zostałam “zakrzyczana” przez co niektóre użytkowniczki, tylko dlatego że mam inne zdanie. Tylko coś ich tu teraz nie widzę w tym temacie:))))

  24. be_atka Tue, 15 Jun 2010 11:41:24 GMT

    właśnie to chciałam napisać w odpowiedzi na słowa siciurynki: “A taki blog uczy gryzienia się w język” że niektóre urzytkowniczki chyba sobie odgryzły :D

  25. tequilacream Tue, 15 Jun 2010 17:53:31 GMT

    Zamiast rozwazac temat w kategoriach tolerancji warto raczej postawic pytanie, gdzie jest edukacja?

    Nietolerancja bierze czesto z ignorancji - ja jestem najlepszym przykladem (brak wiedzy opartej na faktach, a jedynie ta oparta na tym, co zaslyszne - do czasu, kiedy MRP zaczelo miec wymiar praktyczny).

    Wracajac do edukacji - gdzie pierwszy raz dowiadujemy sie o ‘ukladzie rozrodczym’ czlowieka i jego funkcjach, jak nie w szkole? Tylko, ze takie szkolne suche ujecie tematu jest wyjatkowo malo interesujace, nie pokazuje jakie jego funkcjonowanie ma praktyczne implikacje i jakiej innej widzy nalezaloby zasiegnac, zeby swiadomie poznac swoj organizm i zarzadzac jego plodnosci. Wciska sie dzieciakom prezerwatywy albo tabletki (u ginekologa) z prostej przyczyny - nie trzeba sie ‘nameczyc’, jak przy tlumaczeniu zasad MRP, a po drugie na gumkach i tabletkach dorabiaja sie koncerny farmaceutyczne, a na MRP nie.

    Oprocz szkoly edukacje powinno sie tez wynosic z domu, ale to tez temat rzeka i zalezy od wiedzy rodzicow (matki) oraz od bliskosci kontaktu, jak i rodzice maja z dziecmi. Ksiazki na ten temat napisano.

  26. Tamara74 Wed, 16 Jun 2010 06:15:46 GMT

    Tequila - rozważania nt edukacji - piętro niżej:) Tu i teraz mówimy o tolerancji:). Pozdrawiam

  27. Goma Wed, 16 Jun 2010 07:10:40 GMT

    Rozumiem,że są tu osoby z różnymi poglądami MRP albo NPR ale nie rozumiem jednego skoro z założenia jest to portal dla osób niestosujących antykoncepcji tylko samoobserwację różnymi dostępnymi metodami to skąd te nieporozumienia? Moim zdaniem można się spierać która metoda jest skuteczniejsza w sensie angielska czy niemiecka ale spory antykoncepcja metody naturalne w portalu poświęconym metodom naturalnym? To trochę tak jakby na portalu miłośników samochodów przekonywać, że lepsze są spływy kajakowe.

  28. Tamara74 Wed, 16 Jun 2010 08:06:05 GMT

    Goma - też słyszałam, że jest to portal dla npr, ale wiele z nas trafiło tu w momencie rozpoczcia starań o dziecko, zaczynamy się obserwowac, tempka, śluz, szyjka itp.. Mnie odpowiada szata graficzna, przejrzyste wykresy, baza wiedzy, dlatego tu się zadomowiłam. Poznajemy inne staraczki, atmosfera jest miła, zawiązują się liczne przyjaźnie. Jest ciąża, poród, i co? Mamy się rozstać? :) Ciężko jest. Więc zostajemy tu, jedne przechodząc na npr , inne dodając jakieś inne formy zabezpieczenia. Dlatego czasami zdarzają się spory dziewczyn, które tylko i wyłacznie stosuję naturalne metody. Stąd ten temat tolerancji.

  29. Ewasmerf Wed, 16 Jun 2010 09:15:00 GMT

    Goma, moim zdaniem juz Twoja wypowiedz posrednio swiadczy o nietolerancji. Ja zapisujac sie na ten portal nigdzie nie czytalam ze nie jest on dla osob stosujacych antykoncepcje. Jaka byla sama idea tego portalu to juz sprawa jego wlascicieli, ale portal jest ogolnie dostepny dla wszystkich a jedynym warunkiem posiadania profilu jest uiszczenie oplaty, a nie przynaleznosc ideologiczna do MRP czy NRP. (I chwala mu za to). Tak jak pisze Tamara - wiele z nas trafilo tu w momencie rozoczecia staran o dziecko. I byc moze dla czesci z nich ten portal to tylko pewien etap w zyciu.

  30. siciurynka Wed, 16 Jun 2010 09:40:11 GMT

    Trudno jest mówić o tolerancji w takich obszarach naszego życia, jak płodność i sprawy intymne. Bo skoro jedna kobieta jest przekonana, że antykoncepcja jest szkodliwa, to jej naturalnym odruchem będzie przekonywaniem do tego także innych kobiet. Więc nie wiem, czy jest to możliwe albo naturalne, żeby być tolerancyjnym. I co to znaczy? Czy tolerancja oznacza gryzienie się w język albo milczenie, tylko po to, aby przypadkiem nie urazić innych? Czy może dyskutowanie, ale bez osobistego odniesienia typu “jesteś taka i taka, skoro tak twierdzisz”, albo “bo JA to uważam tak i tak, więc z góry stwierdzam, że TY nie masz racji” ;) Chyba najpierw trzeba przytemperować swoje ego, żeby stanąć przed innym w postawie zrozumienia. Ale, żebym z kolei znowu nie była posądzona o jakieś wycieczki do którejś z Was - mówię najzupełniej ogólnie, a ta wypowiedź dotyczy także mnie, bo często zauważam też u siebie takie traktowanie z góry innych. No właśnie - też ważne jest aby próbować zauważać dobrą wolę w czyichś wypowiedziach, a nie tylko węszyć podstęp i posądzać o jakieś brzydkie intencje ;)

  31. Amazonka Wed, 16 Jun 2010 10:02:10 GMT

    Informacja o tym, że 28dni jest przeznaczone dla osób niestosujących anty jest umieszczona na stronie głównej. Trudno ją przegapić przy rejestracji.

  32. Ewasmerf Wed, 16 Jun 2010 10:18:51 GMT

    Amazonko, jak zwykle masz problem ze zrozumieniem tekstu pisanego, ale zdazylam sie juz do tego przyzwyczaic.

  33. tequilacream Wed, 16 Jun 2010 10:22:28 GMT

    Tamara74, nie zgodze sie z Toba - gdyby byla edukacja, nie bylo niewiedzy na ten temat i nie byloby takiego poziomu nietolerancji. Brak tolerancji bierze sie z niedoedukowania, dlatego uwazam, ze tolerancje nalezy rozwazac wspolnie z edukacja (lub jej brakiem).

  34. olimpijka Wed, 16 Jun 2010 11:43:51 GMT

    no prosze was… ja to nie wiedziałam ze portla wykucza stosowanie antykoncepcji :P ja się właśnie tylko po to obserwuję żeby wiedzieć kiedy tę antykoncepcję stosować a kiedy nie :) i tylko po to…przypominam, że antykoncepcja to nie tylko środki hormonalne ale też mechaniczne… i nie ma ich co tak opluwać.

  35. Amazonka Wed, 16 Jun 2010 12:08:13 GMT

    Mechaniczne, barierowe, chemiczne, związane z zachowaniem, wewnątrzmaciczna, sterylizacja - sporo tego jest i nie trzeba powtarzać. Nikt ich nie opluwa.

  36. siciurynka Wed, 16 Jun 2010 12:19:02 GMT

    jak się wylogować i wejść na stronę startową, to jest napisane: 28dni jest przeznaczone dla Ciebie, jeśli: starasz się o dziecko nie stosujesz antykoncepcji odkładasz lub planujesz ciążę

    Nie jest napisane, że jest wyłącznie dla tych, którzy nie stosują antykoncepcji. Ale przez to, że o antykoncepcji nie ma ani słowa, można się domyślać, że użytkowniczki 28dni nie sięgają po nią. A teksty: “Bez hormonów, bez strachu, tylko wiedza i czysta biologia; Nie szukaj alternatyw, tylko wiedza na temat własnego organizmu zapewni Ci komfort.” jakoś to odczucie jeszcze podbija.

    Ale pewnie Cynosia nam to wyczerpująco wyjaśni w następnym poście ;)

  37. be_atka Wed, 16 Jun 2010 12:47:28 GMT

    teraz sie czepiacie słówek :) chyba zupełnie niepotrzebnie :) myślę, że temat wego wpisu dotyczy tolerancji dla osób stosujących danemetody, niekoniecznie mowa jest o portalu 28dni.pl

    jeśli kolmuś mówię, że stosuję MRP by poznać swoją płodnosć i zabezpieczyć się kiedy jest taka potrzeba to spotykam się z takimi wielkimi oczami: nie booooisz się? kilkakrotnie próbowałam nakłonić koleżanki, by spróbowały, ale się boją, mówią że to nie dla nich, że nie mają czasu, nie są zbyt obowiązkowe dokładne itd .. teraz już mam kontrargument na każdy z tych wykrętów, ale nie narzucam się, sama kiedyś brałam piguły i “wiedziałam lepiej”

  38. be_atka Wed, 16 Jun 2010 12:49:00 GMT

    dziewczyny, nie wiem skąd taka czcionka, na prawdę :/ nie staram sie byc widoczna na siłę :O

  39. Tamara74 Wed, 16 Jun 2010 13:21:39 GMT

    No nie wiem, to już drugi raz Beatko!!!! :))))

  40. be_atka Wed, 16 Jun 2010 13:30:38 GMT

    no to mi powiedz jak ja to robię, to już nie bedę :P

  41. Goma Wed, 16 Jun 2010 13:30:41 GMT

    Strona główna portalu cytuję “28dni jest przeznaczone dla Ciebie jeśli Starasz się o dziecko, nie stosujesz antykoncepcji, odkładasz lub planujesz ciążę” więc chyba czytam ze zrozumieniem. Ewasmerf nie wiem gdzie w mojej wypowiedzi nie tolerancja…

  42. olimpijka Wed, 16 Jun 2010 15:18:46 GMT

    no to może czas zmienić założenia portalu? bo są osoby które nie starają się o ciążę, stosują antykoncepcję, nie odkładają, ani nie planują….bo poczuję się dyskryminowana….albo wyganiana… dobrze że nie ma tu instytucji bana… a może jest tylko o tym nie wiem?

  43. agapeel Wed, 16 Jun 2010 17:52:12 GMT

    A może nie trzeba spełniać wszystkich warunków jednocześnie? Zresztą chyba się nie da jednocześnie starać się o dziecko i odkładać ;)Poza tym to raczej miała być zachęta do wejścia do portalu. Widzimy te podpunkty, identyfikujemy się z jakimś i myślimy “o to coś dla mnie”. Nie jest tam napisane: Jeśli stosujesz antykoncepcję i nie planujesz ciąży to ten portal nie jest dla ciebie, nawet tu nie wchodź. A właśnie jak ktoś stosuje antykoncepcję hormonalną zapraszamy jak najbardziej, może się spodoba i przejdzie na naturalne.

  44. Tamara74 Wed, 16 Jun 2010 20:16:37 GMT

    Beatko - nie rób mniejszych, ja lubię jak głośno mówisz:) a i moze dotrze co nie co do niektórych.

  45. aala18 Wed, 16 Jun 2010 22:09:23 GMT

    Dziewczyny przeciez nigdzie nie jest napisane ze musimy spelniac wszystkie z podanych na pierwszej stronie warunków aby byc uzytkowniczka 28.dni. Jestem tutaj zaledwie pare miesiecy i muszę przyznać ze spotkalam sie wielokrotnie z nietolerancja czy zlosliwymi uwagami niektorych uzytkowniczek w stosunku do drugich. Mysle tez ze duzy wplyw ta tego typu zachowanie ma nasze polskie, nadal trochę zaściankowe zachowanie. Jako naród uwielbiamy wpierniczac sie z butami w czyjes zycie, kochamy je komentowac, obgadywać i oceniać…. tacy już niektorzy z nas są. Mnie na przyklad nieobchodzi czy ktos mieszka z kims ze slubem czy bez interesuje mnie czy sa ze soba szczesliwi. Nie interesuje mnie czy stosuje tabletki czy kalendarzyk malzenski, jest to kazdego indywidualna i prywatna sprawa. Jesli ktoras z tych metod mnie interesuje lubie wymieniac na jej temat doswiadczenie i wiedze z innymi ludzmi, a nie krytykowac ich dlaczego ja wybrali. Nie analizujmy zycia innych ludzi, nie zyjmy ich zyciem, badzmy dla siebie mili i wyrozumiali, zyjmy swoim zyciem i w zgodzie z wlasnym sumieniem a nie starajmy sie strostowac morali innych ludzi to naprawde bedziemy tutaj dziewczyny duzo bardziej szczesliwsze.

    Na portal 28.dni trafia wiele mlodych dziewczyn ktore dopiero zaczynaja swoja “zabawe” z naturalnymi metodami i czasami ujadanie niektorych moze naprawde zniechecic je do stosowania ich.

  46. Amazonka Thu, 17 Jun 2010 07:44:07 GMT

    Na 28dni są też teoretyczki, które obserwują się przed pierwszym razem. Nie czują się ani wyganiane, ani dyskryminowane. Na korzystanie z metody mają jeszcze czas. Dla stosujących anty Damazy stworzył odpowiednio dopasowany serwis Hormonki.

  47. Goma Thu, 17 Jun 2010 07:56:00 GMT

    Zaraz będzie, że się czepiam ale Olimpijko stosowanie anty raczej z reguły wiąże się z odkładaniem.

  48. aga Thu, 17 Jun 2010 20:57:04 GMT

    Amazonka już mi się słabo robi jak czytam twoje komentarze. Wszędzie się wciskasz ze swoim zdaniem, jakbyś tylko ty jedna na całym świecie miała rację. Przez cały czas narzucasz ludziom swoje zdanie i swój punkt widzenia. Z uporem sekciary wciskasz się tam gdzie cię nie chcą i nawet gdy ktoś cię prosi, żebyś się nie wtrącała, to i tak musisz dodać swoje trzy grosze. Dajże sobie wreszcie spokój! Ludzi jak ty powinni wywalać z tego serwisu.

  49. olimpijka Thu, 17 Jun 2010 21:01:17 GMT

    Nie Goma, nie z odkładniem…przynajmniej nie tylko…pojęcie odkładanie sugeruje, że kiedyś chcę… a jak nie chcę to się nazywa zapobieganie… ja stosuję anty żeby zapobiec ciąży…nie odłożyć.

  50. jaca_randa Thu, 17 Jun 2010 21:42:05 GMT

    Nie bardzo rozumiem skąd tu tyle emocji… 28dni jest portalem dla kobiet zainteresowanych naturalnymi metodami planowania rodziny oraz samoobserwacją. Koniec kropka. Jeśli kogoś nie interesuje samoobserwacja, to tu po prostu nie zagląda. To nie żadna nietolerancja czy dyskryminacja (jeśli nie lubię opery, to nie muszę słuchać arii). Jeśli ktoś interesuje się NPR ale stosuje antykoncepcję hormonalną - to przecież nie zostanie zlinczowany. To nie jakaś sekta, tylko portal internetowy.

  51. siciurynka Fri, 18 Jun 2010 09:02:41 GMT

    Aga, nie wiem, gdzie ty widzisz wtrącanie się i sekciarstwo u Amazonki… A Twoje słowa: “Amazonka już mi się słabo robi jak czytam twoje komentarze; Ludzi jak ty powinni wywalać z tego serwisu” świadczą raczej o Twojej nietolerancji. A Ty jesteś upoważniona do wyrzucania stąd kogokolwiek? Amazonka w ostatnim wpisie napisała tylko dwa ogólne fakty - 1. że na 28 są też teoretyczki (czyli jeszcze inna grupa) i 2. że osooby stosujące anty mogą korzystać też z innego serwisu, utworzonego specjalnie dla nich, który jest odpowiednikiem 28dni. Tyle. Czy ktoś jeszcze widzi w tym sekciarstwo lub wtrącanie się? Ja nie. Chłodźmy emocje :)

  52. olimpijka Fri, 18 Jun 2010 11:13:56 GMT

    siciurynka, ale musisz przyznać, że amazonka ma bradzo specyficzny sposób bycia, przynjamniej jeśli chodzi o 28 dni pl… i nie kązdemu musi się to podobać.. z obserwacji mi wynika że większości jednak taki sposób bycia nie podoba…a niewiele osób daje to jednak odczuć.

  53. Tamara74 Fri, 18 Jun 2010 15:08:39 GMT

    Hej dziewczyny, ale ten blok to chyba nie miejsce na takie komentarze o A. Żadna z nas by pewnie nie chciała żeby ją tak “obgadywac” na forum publicznym. Mamy swoje wykresy i tam można uwagi wpisywac. Pozdrawiam

  54. jaca_randa Fri, 18 Jun 2010 18:20:46 GMT

    Ja muszę stanąć po stronie Amazonki. Uważam, że ma ona dużą wiedzę i jest bardzo konkretna. Jeśli to się komuś nie podoba, to hmmm… Dobra, to rzeczywiście nie jest miejsce na ocenę jakiejkolwiek osoby. Trzymajmy się tematu.

  55. dorah Sun, 20 Jun 2010 20:31:49 GMT

    I wyszło dokładnie jak tolerancja ma działać tylko w jedną stronę. Cytowanie profilu i założeń portalu to sekciarstwo. Specyficzny sposób wyrażania się jednych jest “tolerancją’” a innych sekciarstwem. Ciekawe, że to zawsze działa tylko w tą sama stronę. I tu i na forum sytuacja wraca jak bumerang.

  56. atramp Sun, 20 Jun 2010 23:40:09 GMT

    tolerancja to dazenie do zrozumienia innych… czasami trudno to zauwazyc w niektorych wypowiedziach a chyba tego wlasnie ten temat dotyczy…

  57. siciurynka Mon, 21 Jun 2010 06:29:14 GMT

    cytowanie profilu, to cytowanie profilu, moim zdaniem :) tak, jak picie herbaty, to picie herbaty. Założenia portalu, to tak jakby ulotka do leku. Co to jest, dla kogo i co można dzięki temu uzyskać. Nadal nie rozumiem, dlaczego ktoś, kto do tej “ulotki” się odnosi, ma być sekciarski? Jak boli głowa, to się czyta ulotki i bierze te leki, które na ten ból się nadają najlepiej, prawda? Raczej nie bierze się leku na zatrucie, gdy boli głowa - na zasadzie: e, w ulotce niby jest napisane, że to na zatrucie, ale wezmę sobie, niech mi tam.

    Same okrągłe zdania piszesz Dorah, o każdym można tak napisać. Co to znaczy “specyficzny sposób wyrażania”?

    Jak już się odnosić do kogoś, to konkretnie i z przykładami. Wtedy jest dyskusja. A rzucanie w eter okrągłych zdań, typu: niektórzy to to, a niektórzy to nie - to nie dyskusja, jak z tym dyskutować?

  58. sposabella Mon, 21 Jun 2010 08:52:55 GMT

    Aga, na szczęście to nie Ty decydujesz, kogo usuwają z tego serwisu.;-) Dlaczego niektóre z Was są tak bardzo napastliwe i oporne na wiedzę? Wypowiedzi dorah i Amazonki to wypowiedzi osób doświadczonych i biegłych w danej metodzie oraz merytorycznie nieomylnych. Jeśli cokolwiek można im zarzucić, to tylko chęć niesienia gruntownej pomocy i obalanie żałosnych mitów o NPR, których tu pełno, a których niektóre z Was, niestety, są wiernymi fankami.

  59. aggnieszka Mon, 21 Jun 2010 10:42:36 GMT

    Wypowiedzi dorah i Amazonki to wypowiedzi osób doświadczonych i biegłych w danej metodzie oraz merytorycznie nieomylnych :) - najbardziej mi się podoba ta nieomylność - to prawie tak jakby Bóg zstąpił na ziemię, żeby nauczać nas, maluczkich :)Brawo Sposabello:)Nastepnym razem powinnaś siebie dołączyć to będziemy mieli św. Trójcę.

  60. sposabella Mon, 21 Jun 2010 11:03:47 GMT

    Wiedziałam, że ktoś się tego uczepi. Merytorycznie, czyli w tej wąskiej dziedzinie, jaką jest NPR, rozumiesz, Aggnieszko :-) Nie posądzam ich o nieomylność w innych kwestiach. Nie zaprzeczysz, że porady chciałabyś czerpać od osób nieomylnych w temacie, a przynajmniej “małomylnych”.

  61. Dotia Mon, 21 Jun 2010 11:16:40 GMT

    Wpis użytkowniczki aga czy aggnieszka świadczy właśnie o tolerancji z jaką można się spotkać na portalu. Zgadzam się z dorah: ktoś mający wiedzę i rzeczowe argumenty na każdy zarzut zawsze jest nazywany “nietolerancyjnym”. I zawsze działa to w tą samą stronę.

  62. aggnieszka Mon, 21 Jun 2010 11:27:41 GMT

    Pewnie Sposabello, że wiedzę najlepiej czerpać z dobrych źródeł. co do tego nie mam żadnych wątpliwości. Tylko czyjaś nieomylność trochę mnie odstrasza :P

  63. aggnieszka Mon, 21 Jun 2010 11:32:13 GMT

    A Tobie Dotia radzę, żebyś ludzi oceniała dopiero wtedy gdy ich trochę lepiej poznasz. Pozwala to uniknąć niekiedy błędów w ocenie.

  64. Dotia Mon, 21 Jun 2010 12:11:39 GMT

    Aggnieszko nie oceniłam Cię tylko jedną Twoją wypowiedź. Ale dziękuję za radę ;)

  65. aggnieszka Mon, 21 Jun 2010 12:50:00 GMT

    Moja wypowiedź to tylko małe przekomarzanie z moja znajomą Sposabellą :P I na pewno nie świadczy o żadnej tolerancji bądź nie. Pozdrawiam:)

  66. Dotia Mon, 21 Jun 2010 12:52:57 GMT

    Zabrzmiało sarkastycznie. Czytając wypowiedź czasem ciężko stwierdzić “co autor miał na myśli” ;)

  67. jaca_randa Mon, 21 Jun 2010 13:36:02 GMT

    Te wypowiedzi nie świadczą o tolerancji ani nietolerancji ale o braku zdolności do prowadzenia rozmów. Jeśli ma się jakieś zarzuty, czy wątpliwości to wypada zwrócić uwagę na konkrety - z czym się nie zgadza i dlaczego, a nie przechodzić do ataków ad personam, bo tak się nie postępuje w czasie kulturalnej dyskusji.

  68. Aga Tue, 22 Jun 2010 21:38:29 GMT

    Pozwólcie, że wytłumaczę mój wcześniejszy wpis, bo niezła dyskusja się wywiązała. Nie mam absolutnie nic przeciwko zwolenniczkom NPR ani przeciwko samemu NPR. Nie mam zamiaru nikogo namawiać do zmiany poglądów. Uważam, że każda z nas jest dorosła i wybiera taką drogę, która jej najbardziej pasuje. Sama prowadziłam obserwacje, gdy chciałam zajść w ciążę. Teraz mam już mojego maluszka i nie potrzebuję wiedzieć, kiedy dokładnie był skok, bo nie jest to dla mnie istotne. Na 28dni zostałam jednak, bo nawiązałam tu wiele znajomości i szkoda było mi z nich rezygnować. Część z moich przyjaciółek prowadzi obserwacje, część nie. I wszystko byłoby w porządku, gdyby co jakiś czas nie zaglądał do nas ktoś, (A) kto swoimi nachalnymi i często obraźliwymi komentarzami próbuje nawrócić nas na tą “właściwą” drogę. Macie rację, takie problemy powinno się rozwiązywać pod wykresami. Nie myślcie że nie próbowałam. Niestety problem powraca, stąd mój zwrot “z uporem sekciary”. Proszę czytajcie ze zrozumieniem. Nikogo sekciarą nie nazywam, a już na pewno nie porównuję stosujących NPR do sekty. Chodziło mi raczej o ciągłe, nachalne powracanie i narzucanie innym swoich poglądów, gdy oni wcale tego nie chcą. Przepraszam wszystkie panie które poczuły się urażone moim wpisem. Nie było moją intencją nikogo obrażać. Cieszę się, że niektóre z nas mają ogromną wiedzę na temat NPR, pozazdrościć. Nie lubię tylko, gdy ktoś na siłę próbuje pokazać jaki jest nieomylny i wszystkowiedzący.

  69. dorah Wed, 23 Jun 2010 15:59:55 GMT

    Tolerancja to nie jest “dążenie do zrozumienia innych” atramp. Tolerancja to “znoszenie z cierpliwością”. Myślę, że w tych komentarzach wyraźnie widać kto umie “znosić” a kto nie. Od 4 lat mojej bytności na 28 dni nie spotkałam się nigdy z wypowiedzią Amazonki obrażającą kogokolwiek, rzucającą epitetami itp, natomiast w jej stronę, owszem i dość często. Sposabella, stanowczo przesadziłaś z “nieomylnością”.

  70. Anek Wed, 29 Dec 2010 11:50:01 GMT

    Mogę trochę o Kościele? Zgadzam się z autorką artykułu – „NPR nie jest przezeń wymyślone, a propagowane, popierane, akceptowane ze względu na postawę pro-life”. Taki skrócony cytat ;)

    To powoduje napięcia, nieporozumienia, a w przypadku przeciwników – wyśmiewanie. Tolerancji nie widzę tu nijak.

    Można dalej pomyśleć, że promowanie przez Kościół NPR-u dodatkowo wzbudza niechęć do tych metod wśród niewierzących czy niechętnych ideologii Kościoła.

    Osobiście nie potrafię tego pojąć. A Wy? Fakt, iż kogoś nie lubię, nie zgadzam się z nim w jednej sprawie, nie oznacza przecież, że nie potrafi taka osoba powiedzieć coś mądrego, sensownego czy prawdziwego. Najtrudniejszą sztuką jest chyba obiektywizm i wydaje mi się, że jego brak powoduje nietolerancyjne zachowania. To jak w polityce – mamy swoich ulubieńców i ciężko nam przyznać rację nawet komuś, kto jest z zupełnie innego ugrupowania, ale przecież mówi sensownie bądź zgadzamy się choćby z jednym jego zdaniem. Nigdy nie jest tak, że ktokolwiek ma całkowitą rację – takich ludzi nie ma. Każdy widzi tylko część prawdy obiektywnej i dodatkowo subiektywnie ją pojmuje. Stąd nieporozumienia i nietolerancja.

    Wracając do Kościoła – gdzieś przeczytałam artykuł (proszę wybaczyć brak źródła) bodajże jakiegoś ginekologa, że ciężko jest zrozumieć fakt, że niewykształcona w temacie mniejszość może mieć obiektywnie więcej racji niż ta uczona większość. Chodziło tu o przepisywanie tabletek anty i spór kościół i wierzący contra lekarze ginekolodzy i naukowcy + producenci tabletek. Stąd zarzucanie NPR-owi ciemnogrodu, przestarzałości, wyszydzanie czasem w mediach i u lekarzy itd.

    Postuluje się oderwanie MRP od Kościoła. Tylko, że tego nie da się zrobić. Bo co to oznacza? Że ktoś musiałby zmusić mnie przykładowo do niepopierania idei, z którą się zgadzam. Trochę bez sensu.

    Z drugiej strony – na przeciwników Kościoła działa to jak płachta na byka i nie widzą innych, poza moralnymi , naturalnych zalet MRP.

    A przecież jest też druga strona medalu – co mądrzejsi w Kościele wnieśli sporo wkładu w propagowanie naturalnej regulacji poczęć wśród właśnie wierzących, którzy być może innymi drogami by się tego nie dowiedzieli. Są to zasługi, które należy docenić. Być może, gdyby nie Kościół, MRP miałoby mniej zwolenników. Tego się nie da wykluczyć.

    Wreszcie jest też kant medalu. Czyli do każdego trafiają inne argumenty – do jednego moralność wiążąca się z NPR-em, do innych – naturalność, do trzecich wreszcie – fakt, że nie mogą ze względów zdrowotnych stosować innych metod. Każdy może wybrać odpowiedni dla siebie argument i i uszanować, że istnieją też pozostałe argumenty. To jest tolerancja.

    Co do biorących anty – mogą uszanować fakt, że dla zdrowego organizmu (PCOS, zwłaszcza silnego, bym tu w ogóle nie mieszała-tak mi się wydaje, to wszak choroba) naturalne metody są – jak sama definicja mówi – najbardziej naturalne i zdrowe. A znowuż obserwatorki uszanować fakt, że kobiety „antykoncepcyjne” mogą posiadać wiedzę na temat płodności i MRP (nie mówię tu o tych, które jej nie posiadają-wtedy dobrze jest wiedzę przekazywać), a mimo to wybrać tabletki ze względu na inne priorytety, abstrahując już od moralności czy słuszności. To też jest tolerancja.

    Pozdrawiam :)

(wpisz url/email »)

   Podgląd komentarza