Odkładanie z MRP/NPR – za i przeciw, trudności, zalety – część druga
Opublikowane przez Cynosia
Wasze doświadczenia pokazują, że głównym wrogiem metod objawowo-termicznych jako skutecznych w odkładaniu poczęcia, jest powszechny brak wiedzy na ich temat. Od początku mojej historii z MRP zastanawiam się, co by tu zrobić, żeby to zmienić. 28dni na pewno jest pod tym względem nieocenionym narzędziem, bo stwarza możliwości dotarcia do olbrzymiej liczby osób. Kolejny i z mojego doświadczenia bardzo skuteczny sposób to dawać przykład swoją własną osobą. Jednak ani nasz portal, ani żadna pojedyncza jednostka nie wpłynie na masowe, stereotypowe myślenie o MRP. Potrzebna tu jest rewolucja w edukacji, mediach, a nawet kursach przedmałżeńskich. Czy to jest możliwe? Nie wiem. Na razie robię, co mogę, więc wrócę lepiej do tematu odkładania :)
Na potrzeby metody objawowo-termicznej dzielimy cykl na fazę niepłodności przedowulacyjnej, fazę płodności oraz fazę niepłodności poowulacyjnej. Dziś chciałam zająć się tą pierwszą, moim zdaniem najbardziej problematyczną fazą, którą nazywamy również względną. Dlaczego problematyczna? Bo trudno precyzyjnie wyznaczyć jej koniec. Dlaczego względna? Ponieważ jej długość może być zmienna i to ona decyduje o długości całego cyklu, jak widać na obrazku poniżej.

Fizjologicznie jest to faza folikularna, czyli wzrastania pęcherzyków jajowych. To na ten proces mogą mieć wpływ czynniki zewnętrzne – choroby, podróże, stresy. Przez tego typu zakłócenia może dojść do przesunięcia owulacji. Także różne zaburzenia hormonalne, jak np. podwyższona prolaktyna lub nieuregulowane hormony tarczycy, mogą zakłócać przebieg tej fazy i blokować owulację. Dzięki obserwacji możemy te problemy wychwycić.
Jak wyznaczamy fazę niepłodności przedowulacyjnej? Wszystko zależy od tego, jakiej długości mamy cykle i jak bardzo zaawansowane jesteśmy w obserwacji. Wyznaczanie końca niepłodności, czy też początku płodności to jedyny moment, w którym wykorzystujemy obliczenia. Jeśli jesteście początkującymi obserwatorkami, ale znacie długości swoich ostatnich 12 cykli, możecie odjąć 20 od najkrótszego z nich i otrzymacie ostatni dzień niepłodności (ten sposób pochodzi z metody angielskiej). Jeżeli macie z kolei już 12 zaobserwowanych cykli, możecie odjąć 8 od najwcześniejszego skoku (zmodyfikowana przez Rotzera reguła Doringa). Jeśli natomiast zaczynacie się obserwować po porodzie, bądź po odstawieniu tabletek, należy traktować się jak początkujące (każda metoda ma tu już inne zasady).
Obliczenia tracą swoją wszelką moc, jeżeli przed dniem, który nam wyszedł z obliczeń pojawi się śluz o cechach płodnych. To właśnie ten objaw zawsze poinformuje nas o tym, że podnosi się poziom estrogenów i nadchodzi faza płodności. Skąd wiedzieć, czy pojawiający się śluz jest już płodny? Rotzer twierdzi mało optymistycznie, że każdy śluz w fazie przedowulacyjnej może być płodny. Tutaj z pomocą przychodzi albo doświadczenie obserwatorki i znajomość własnego organizmu albo testery płodności ze śliny. Estrogeny rozrzedzają nie tylko śluz szyjkowy, ale także inne płyny ustrojowe. Test ze śliny zatem może nam wskazać, czy pojawiający się śluz jest wynikiem działania tych hormonów.
Precyzyjne wyznaczenie tej fazy jest bardzo ważne, jako że to tylko z tej fazy pochodzą nieplanowane poczęcia. Wielu kobietom zależy na tym czasie, bo np. mają w nim wyższe libido niż w fazie niepłodności poowulacyjnej. Oczywiście im więcej mamy doświadczenia, tym łatwiej tę fazę wyznaczyć, ale marzę o tym, by naukowcy wynaleźli jakiś dokładny na to sposób. A Wy? Jaki macie stosunek do niepłodności przedowulacyjnej? Obawiacie się, jesteście bardziej ostrożne czy ufacie już swoim organizmom? Jak zawsze czekam na komentarze.


po zaobserwowanych już kilkunastu cyklach nie czuję strachu że coś źle wyznaczyłam;)) chyba za dobrze się już znam..;)
w fazie przedowulacyjnej po ok 7 dc uzywamy prezerwatywy, niejestem jeszcze na tyle pewna swoich umiejętności by ryzykowac, gdy temperatura, śluz i szyjką mówią mi że jestem po owulacji odstawiamy prezerwatywy … może kiedyś zreygnujemy z nich zupełnie, ale na razie wole nie ryzykowac
w fazie przedowulacyjnej po ok 7 dc uzywamy prezerwatywy, niejestem jeszcze na tyle pewna swoich umiejętności by ryzykowac, gdy temperatura, śluz i szyjką mówią mi że jestem po owulacji odstawiamy prezerwatywy … może kiedyś zreygnujemy z nich zupełnie, ale na razie wole nie ryzykowac
A jak to jest z ta nieplodnoscia przedowulacyjna w cyklach nieregularnych? kiedy tuz po miesiaczce wystepuje sluz rozciagliwy, a cykl trwa np. raz 45dni a raz 32dni czy mimo swoich dwunastu zaobserwowanych cykli rowniez robimy te beznadziejne obliczenia (od najktotszego cyklu odejmujesz 20dni) ????????
W wyznaczaniu niepłodności względnej obliczenia mają znaczenie drugorzędne. Na pierwszym miejscu jest pojawienie się oznak płodności w danym cyklu i u konkretnej uzytkowniczki. Jeżeli z reguł obliczeniowych wynika, że niepłodnośc względna kończy się 10dc a objawy płodności pojawiają się wczesniej to jasne jest, ze płodnośc przesunie się do ostatniego dnia bez oznak płodności. Te reguły opisane są w podręcznikach do metod.
Hej. A ja właśnie myślałam, że już wiem dokładnie jak wygląda mój płodny śluz, mam naprawdę powtarzalne cykle i to mnie chyba zwiodło, bo zdarzył się mniej powtarzalny… :-) No i będę miała drugą Dzidzię (w sumie fajnie), która powstała aż 7 dni przed wzrostem temperatury. Ale naprawdę się zdziwiłam, bo uważałam się za starą wyjadaczkę. Po porodzie, jak już wrócą normalne cykle, to na pewno będę dokładnie liczyć! (a nie polegać przede wszystkim na obserwacji śluzu w pierwszej fazie). Jak chcecie zobaczyć wykres, to mogę udostępnić :-) Pozdrawiam
ja mam powyżej 12 zaobserwowanych cykli ale nie zdecydowaliśmy się z mężem na współżycie w fazie względnej niepłodności. choć w sumie ja bym się odważyła :P ale to nasza decyzja. za to mąż jest wyrozumiały, jak wolę poczekać ten dzień dłużej przed rozpoczęciem III fazy.. grunt to się dogadać ;-)
A ja mam piatkę Dzieci i nie martwi mnie faza wzglednej niepłodnosci:) Teraz odkładam poczęcie, być może w nieskończoność, a za taki 100% objaw uważam szyjke. Jeśli jest twarda i zamknieta to jestem pewna niepłodności. Pozdrawiam:)))
Evoonia, tylko to nie chodzi o śluz wybitnie płodny tylko JAKIKOLWIEK śluz. W śluzie płodnym plemniki wytrzymują nawet do 7miu dni a wzrost temperatury może być opóźniony w stosunku do owulacji.