© 28dni.pl
» PrzeglÄ…daj opcje 28dni
» Zobacz, jak dziaÅ‚a wykres


MRP czy NPR – moje rozumienie tych dwóch pojęć

Opublikowane przez Cynosia Wed, 10 Feb 2010 16:26:00 GMT

Z okazji dyskusji o ideologicznoÅ›ci książek i metod pod poprzednim wpisem, chciaÅ‚abym napisać Wam, jak ja rozumiem różnicÄ™ miÄ™dzy Metodami Rozpoznawania PÅ‚odnoÅ›ci a Naturalnym Planowaniem Rodziny. OczywiÅ›cie nie wierzÄ™ w neutralność ideologicznÄ… i zgadzam siÄ™ z tym, że brak ideologii to również ideologia. PrzyznajÄ™, że użycie sformuÅ‚owania “oczyszczone z ideologii” byÅ‚o niefortunne, ale jestem za tym, by oddzielić wiedzÄ™ naukowÄ… na temat pÅ‚odnoÅ›ci kobiety od indywidualnego podejÅ›cia do niej. Nie każda z nas tutaj jest katoliczkÄ…, nie wszystkie czekamy ze współżyciem do Å›lubu i niekoniecznie chcemy czytać o katolickim podejÅ›ciu do małżeÅ„stwa i seksualnoÅ›ci w książce uczÄ…cej metody objawowo-termicznej. Szczególnie metoda Kippleyów jest pod tym wzglÄ™dem dyskryminujÄ…ca dla osób niewierzÄ…cych lub np. nie biorÄ…cych Å›lubów, bo nauczycielami mogÄ… zostać wyłącznie pary małżeÅ„skie. Idea jest piÄ™kna, ale niekoniecznie dla wszystkich. A na 28dni jest miejsce dla wszystkich i mam wrażenie, że caÅ‚kiem miÅ‚o nam siÄ™ tu razem “współżyje” mimo różnic w poglÄ…dach ;) i o ile każda z nas wykorzystuje Metody Rozpoznawania PÅ‚odnoÅ›ci, to niewielka tak naprawdÄ™ część stosuje Naturalne Planowanie Rodziny.

Metody Rozpoznawania PÅ‚odnoÅ›ci sÄ… wg mnie (oraz Åšwiatowej Organizacji Zdrowia) wyłącznie metodami diagnostycznymi, umożliwiajÄ…cymi oznaczenie okresu pÅ‚odnego kobiety. To nad MRP robi siÄ™ badania naukowe, jest to zwyczajnie dziedzina wiedzy. Naturalne Planowanie Rodziny z kolei to styl życia, wzbogacony o filozofiÄ™ chrzeÅ›cijaÅ„skÄ…, wykorzystujÄ…cy tÄ™ wiedzÄ™ dla wÅ‚asnych celów. Użytkownicy NPR stosujÄ… MRP w celu wyznaczeniu okresu pÅ‚odnego i decydujÄ…, czy - zależnie od celów - podejmÄ… w tym czasie współżycie czy nie. NPR zawiera w sobie otwarcie na nowe życie. Nie uznaje stosowania mechanicznych czy chemicznych Å›rodków antykoncepcyjnych w okresie pÅ‚odnoÅ›ci. Nie znosi sÅ‚owa “zabezpieczenie” w stosunku do ciąży. Bo nowe życie nie jest niczym tak niebezpiecznym, by siÄ™ przed tym chronić, zabezpieczać. Dlatego też NPR jest jedynÄ… metodÄ… popieranÄ… (a nie zalecanÄ… i wymyÅ›lonÄ…) przez KoÅ›ciół Katolicki.

Są też osoby, które stosują MRP, a nie stosują NPR. Dopuszczają w okresie płodnym środki antykoncepcyjne, które wprawdzie ingerują w naturę współżycia seksualnego, ale nie wpływają znacznie na zdrowie i fizjologię cyklu miesiączkowego (co nie znaczy, że nie mają innych skutków ubocznych). Pobudki użytkowników MRP są nie tylko etyczne. Często bardziej zdrowotne, nie chcą niczym zastępować naturalnej regulacji hormonalnej swojego organizmu. Jako specjalistka edukacji zdrowotnej zaliczam się do tych osób. I pisząc do Was postępuję zgodnie z zaleceniem Światowej Organizacji Zdrowia, by informacje o Metodach Rozpoznawania Płodności udostępniać i szerzyć w procesie edukacji :)

Co Wy sądzicie na ten temat? Czy uważacie, że powinno się uczyć MRP w oderwaniu od religii, etyki? Czy Waszym zdaniem na 28dni panuje przyjazna atmosfera między osobami o różnych poglądach? Czekam na Wasze komentarze.

Cynosia, ekspert

33 komentarzy

Komentarze

  1. Maalgorzata Wed, 10 Feb 2010 17:27:58 GMT

    Wg. mnie na 28dni.pl jest świetna atmosfera i ludzie o różnych poglądach mogą spokojnie wymieniać komentarze pod wykresami :) Nie spotkałam się nigdy z jakąkolwiek kłótnią na tle stosowania NPR :) Osobiście przez krótki czas nie stosowałam NPR, a wspomagałam się z narzeczonym środkami antykoncepcyjnymi. Aktualnie prowadzę wyłącznie obserwację w oczekiwaniu na ślub i wprowadzenie w życie NPR - u :) Pozdrawiam wszystkie użytkowniczki portalu 28dni. Te styarające się, odkładające i wyłącznie obserwujące :)

  2. siciurynka Wed, 10 Feb 2010 18:18:41 GMT

    Ja mam praktycznie takie samo zdanie, jak Maalgorzata. Również prowadzÄ™ osberwacje, czekamy do Å›lubu i zamierzamy wcielić w nasze małżeÅ„skie życie NPR. Atmosfera jest ok. Tu kobiety nie zastanawiajÄ… siÄ™, czym motywujÄ… siÄ™ inne użytkowniczki i jakie sÄ… ich Å›wiatopoglÄ…dy, czy religie, po prostu pracujÄ… nad wykresami i tyle. Ale dyskusja toczy siÄ™ poza 28dni.pl, dziÅ› na przykÅ‚ad znowu przeczytaÅ‚am durny artykuÅ‚ na Onecie, w którym chrzeÅ›cijaÅ„skie podejÅ›cie do pÅ‚odnoÅ›ci jest zdyskredytowane, natomiast jako nowoczesne i najzdrowsze opisywane sÄ… wszelkie metody antykoncepcji, kompletnie oderwane od kwestii małżeÅ„stwa. To mnie wkurza najbardziej, bo, mimo, że to o nas-katolikach mówi siÄ™, że siÄ™ narzucamy, to wÅ‚aÅ›nie najczęściej na nas i nasze poglÄ…dy siÄ™ najeżdża i drwi. Jest coÅ› agresywnego w mówieniu o “ideologiach”, “kalendarzykach małżeÅ„skich”, wstrzemięźliwoÅ›ci przedmałżeÅ„skiej itp. Jako katoliczce, czasami trudno jest mi siÄ™ otwarcie przyznać do swoich poglÄ…dów, bo sÄ… one dzisiaj bardzo gÅ‚oÅ›no wyÅ›miewane. Ja siÄ™ nie Å›miejÄ™ i nie drwiÄ™ z ateistów.

  3. FemmeFatale Wed, 10 Feb 2010 18:24:16 GMT

    Cieszę się, że poczyniłaś to sprostowanie! Twoje spostrzeżenia na temat różnic pomiędzy MRP i NPR są jak najbardziej trafne. Nie sądzę jednak, by WHO było organizacją, na którą warto się powoływać.

  4. FemmeFatale Wed, 10 Feb 2010 18:25:46 GMT

    U chrześcijanek aspekt religijny nie musi być jedynym. Warto zauważyć, że NPR z natury rzeczy jest nieco bardziej skuteczne niż MRP.

  5. citronbonbon Wed, 10 Feb 2010 18:33:07 GMT

    DziÄ™kujÄ™ za sprostowanie. DziÄ™ki niemu wiem, że korzystam z MRP… bo ciÄ…gle nie mogÅ‚am siÄ™ odnaleźć z NPR ;) SwojÄ… drogÄ…, co do atmosfery, to uważam że jest przyjazna :) Nie zauważyÅ‚am żadnej dyskryminacji w stosunku do mojej osoby :)

  6. musiq Wed, 10 Feb 2010 19:12:55 GMT

    Uważam, że MRP powinno uczyć siÄ™ w szkole. Nieważne, czy jako osobny przedmiot, czy dodatkowe zajÄ™cia, czy w ramach biologii czy godzin wychowawczych czy tzw wychowania seksualnego - gdzieÅ› powinno byc na to miejsce. Ale wiÄ™kszość mÅ‚odzieży nie bardzo jest tym pewnie zainteresowana…. Sama pamiÄ™tam, że jako nastolatka (jeszcze zanim zaczęłam miesiÄ…czkować, nie mówiÄ…c już o życiu seksualnym) miaÅ‚am ambitne plany, ze bÄ™dÄ™ stosować piguÅ‚ki. Nie mam pojÄ™cia, skÄ…d mi siÄ™ to ubzduraÅ‚o, ale wcieliÅ‚am to w życie. Dopiero po jakimÅ› czasie (i skutkach ubocznych) odkryÅ‚am, jak fascynujÄ…ce sÄ… MRP i użyÅ‚am ich do NPR. Nie wykluczam jednak stosowania np. prezerwatyw w okresie pÅ‚odnym bÄ…dź niepewnym :) Takie jest moje stanowisko :) Cynosiu, fajnie piszesz :)))

  7. Irjanka Wed, 10 Feb 2010 19:25:05 GMT

    Co to znaczy, że MRP są mniej skuteczne niż NPR :)?

  8. FemmeFatale Wed, 10 Feb 2010 19:33:24 GMT

    Irjanka, wstrzemięźliwość bardziej sprzyja odkładaniu niż stosowanie antykoncepcji w fazie płodnej.

  9. vicky80 Wed, 10 Feb 2010 19:33:42 GMT

    heh jestem w tym portalu od poczÄ…tku i powiem otwarcie, dyskusje na tle stosowania npr i mrp byÅ‚y sa i zapewne bÄ™dÄ…. czasami toczÄ… siÄ™ pod wykresami, czasami na tzw.”privie” a jest ich sporo też na forum. Uważam, że mimo czasami bardzo burzliwych dyskusji miÄ™dzy zwolenniczkami różnych wersji npr/mrp - jest to ciekawe i korzystne, bardzo poszerzajÄ…ce doÅ›wiadczenie - być na 28dniach:) bo jest wsparcie, sÄ… ploteczki i spotyka siÄ™ różne osoby i wolność wyborów jest cudowna:) osobiÅ›cie stosujÄ™ czasami npr, czasami mrp, bynajmniej nie czekaÅ‚am do Å›lubu i wybraÅ‚am mrp, zwyczajnie dlatego że po dotarciu do źródeÅ‚ - podrÄ™czników Roetzera(czysto naukowe podejÅ›cie) i potem metoda niemiecka, okazaÅ‚o siÄ™ że kalendarzyk i npr to dwie różne rzeczy. przeszÅ‚am piguÅ‚ki, plastry, uczulenie na lateks, znalazÅ‚am nawet gumki nieuczulajÄ…ce.. tylko jak ma siÄ™ wybór kochać bez gumki lub w gumce to ja wolÄ™ bez:)

  10. kako Thu, 11 Feb 2010 07:26:00 GMT

    Nie zauważyÅ‚am konfliktów miÄ™dzy “katoliczkami” a “niekatoliczkami”. Czasem być może przebrzmiewajÄ… przekonania w wypowiedziach, ale myÅ›lÄ™, że nie powinno to nikomu przeszkadzać. Sama stosujÄ™ MPR, czujÄ™ siÄ™ z tym dobrze, mam poczucie, ze znam swój organizm, jestem Å›wiadoma swojej kobiecoÅ›ci. W okresie pÅ‚odnym dopuszczam na chwilÄ™ obecnÄ… prezerwatywy i tak dla mnie jest OK. Gdyby nie 28 dni, nie jestem pewna, czy pozostaÅ‚abym przy MPR. Chociaż…teraz to już mnie na dobre wciÄ…gnęło :P

  11. be_atka Thu, 11 Feb 2010 11:30:26 GMT

    świetnie napisane :) czyli już wiem że nie stosuję NPR tylko MRP :)

  12. aga Thu, 11 Feb 2010 14:52:10 GMT

    Witam. Również jestem użytkowniczką MPR ;) Muszę niestety stwierdzić, że ja spotkałam się na 28dni z nieprzyjemnymi sytuacjami pomiędzy zwolenniczkami NPR i MPR+zabezpieczenie mechaniczne. Zawsze są konflikty, kiedy ktoś próbuje narzucić nam swoje zdanie w tak delikatnej i osobistej kwestii i kiedy pojawia się ocenianie. Na szczęście takie sytuacje nie są bardzo częste. Ogólnie na 28dni panuje miła atmosfera. Pozdrawiam.

  13. aga Thu, 11 Feb 2010 14:55:21 GMT

    Chciałam dodać, że uważam, że WHO jest organizacją, na którą warto się powoływać ;)

  14. FemmeFatale Thu, 11 Feb 2010 19:07:30 GMT

    Tak sądzisz, Aga? Czy warto darzyć zaufaniem instytucję, która zamiast stać na straży zdrowia (aczkolwiek i w tej kwestii istnienie takiej organizacji wydaje mi się niepotrzebne), realizuje cele polityczne: zmienia definicje ciąży, jednostki chorobowe przekwalifikowuje na homeostazę etc.?

  15. Mimika Fri, 12 Feb 2010 19:58:38 GMT

    Stosuję MRP. W fazie płodnej stosunek przerywany. Ten wybór podyktowany jest tym, że zaciążenie nie byłoby dla mnie jakimś wielkim problemem, natomiast zachowanie wstrzemięźliwości w fazie płodnej jest dla mnie trudne i nienaturalne. Na 28dni spotkałam się z krytyką w związku ze stosowaniem tzw. przerywańców. Nawiązano nawet do skrytykowania mojego grzechu w kontekście chrztu dziecka. Pomimo takich doświadczeń bardzo cenię sobie możliwość wymiany poglądów na 28dni.

  16. white_lady Sat, 13 Feb 2010 08:07:46 GMT

    Piszesz : “Szczególnie metoda Kippleyów jest pod tym wzglÄ™dem dyskryminujÄ…ca dla osób niewierzÄ…cych lub np. nie biorÄ…cych Å›lubów, bo nauczycielami mogÄ… zostać wyłącznie pary małżeÅ„skie. Idea jest piÄ™kna, ale niekoniecznie dla wszystkich.” a potem: “Naturalne Planowanie Rodziny z kolei to styl życia, wzbogacony o filozofiÄ™ chrzeÅ›cijaÅ„skÄ…, wykorzystujÄ…cy tÄ™ wiedzÄ™ dla wÅ‚asnych celów.” Kippleyowie sÄ… za NPR. Jaki problem by kobiety nie stosujÄ…ce NPR skorzystaÅ‚y z MPR nie potrzebna im metoda Kippleyów.

  17. ewasmerf Sat, 13 Feb 2010 14:05:31 GMT

    Tez stosuje MRP. Jestem akurat starczka i portal pomaga mi psychicznie, glownie wymienic doswiadczenia z innym dziewczynami i sie wspierac. Mysle ze kazdy wybiera swiadomie swoje przyjaciolki i to co, komu jest potrzebne, czyli stosujace NRP szukaja takich z NRP, a te z MRP z MRP. Taka selekcja naturalna. Cenie sobie pomoc dziwczyn stosujacych NRP pod warunkiem ze jest to pomoc merytowyczna a nie nawracanie. Uwazam ze powinno sie uczyc tych metod w oderwaniu od religii i przekonan. sa to metody naukowe i niech tak zostanie. Po co dorabiac ideologie. Smieszy mnie przekonywanie, ze pigulki, prezerwatywa itp albo in vitro jest bee. Zyjmy i pozwolmy zyc innym. Szanujmy odrebnosc.

  18. FemmeFatale Sat, 13 Feb 2010 19:18:34 GMT

    Ewasmerf, zauważ, że mówiąc w ten sposób sama przyjmujesz pewną ideologię. Nazywa się ją utylitaryzmem.

  19. Aniabb Sun, 14 Feb 2010 10:58:54 GMT

    Nie dziwi mnie, że użytkowniczki - katoliczki nie zwróciÅ‚y uwagi na jakieÅ› niesnaski. To wÅ‚aÅ›nie one stanowiÄ… przeważajÄ…cÄ… grupÄ™, przynajmniej w sile wypowiedzi. A jednak problem istnieje. Nie każdy kto nawet poczuwa siÄ™ do katolicyzmu zgadza siÄ™ z każdym “zaleceniem” tej wiary. A co dopiero majÄ… powiedzieć osoby nie czujÄ…ce siÄ™ katolikami? MRP to pewna metoda, oparta na fizjologii. NRP to metoda oparta na fizjologii i okraszona ideologiÄ… totalnie irracjonalnÄ…. Oki, mamy prawo do ideologii irracjonalnej, ale nie wmawiajmy innym, że to jedyne sÅ‚uszne wyjÅ›cie.

  20. Aniabb Sun, 14 Feb 2010 11:03:22 GMT

    White Lady - czyli uważasz, że metoda Kippleyów nie będzie działała, jeśli nauczycielem będzie osoba w innym związku niż małżeński? Przecież to wyłącznie metoda określania dni płodnych, nie religia, bowiem religia to chyba coś innego. Metoda może odwoływać się do religii, ale to chyba już zmienia postać rzeczy. A właściwie to nie metoda, a jej autorzy. Metoda działająca tylko u przedstawicieli określonej religii chyba nie istnieje. No i pewnie ślub cywilny jest nieistotny? Albo samotna? Zwyczajnie nie ma sensownego uzasadnienia takiego zakazu, w który nie wiem czy wierzyć, bowiem jest totalnie absurdalny - to prawda? Jeśli to prawda, to przyznam, ciemnogród i tyle.

  21. FemmeFatale Sun, 14 Feb 2010 13:11:14 GMT

    Autorzy metody Kippleyów uczynili takie założenie i mają do tego prawo, tzn. mają prawo dawać licencję na nauczycieli ich metody wg uznania. Jest to uzasadnione. Autorzy życzą sobie, aby metoda przez nich opracowana nie była tylko i wyłącznie sposobem na rozpoznanie płodności, lecz wraz z nią pragną promować pewne wartości. Dlatego właśnie wybierają na nauczycieli małżeństwa, a nie konkubinaty lub osoby samotne. Nie jest to kwestia działania, tylko założeń metody.

  22. FemmeFatale Sun, 14 Feb 2010 13:12:08 GMT

    Aniabb, co jest irracjonalnego w ideologii NPR? Możesz to wyjaśnić?

  23. Ewasmerf Sun, 14 Feb 2010 18:20:34 GMT

    Tu akurat zgadzam sie z Aniabb. Dawanie licencji na nauczycieli wg bycia w malzenstwie lub nie uwazam za dyskryminacje. Licencje powinny byc przyznawane po zaliczeniu kursu wg posiadanej wiedzy, a nie wyznania czy stanu cywilnego. Swoja droga nie wiem, czy nie jest to wbrew konstytucji.

  24. FemmeFatale Sun, 14 Feb 2010 20:08:44 GMT

    Dyskryminacja jest czÄ™sto zjawiskiem pożytecznym. Pozwólcie, że to autorzy metody bÄ™dÄ… decydować o sposobie, w jaki chcÄ…, aby ich “produkt” byÅ‚ “sprzedawany” - wszakże opatentowana metoda jest normalnÄ… wÅ‚asnoÅ›ciÄ…, tyle że intelektualnÄ….

  25. Ma Sun, 14 Feb 2010 21:10:24 GMT

    ja popieram aborcjÄ™ gdyż jestem z innego kraju i tam jest to legalne i na 28 dni spotkaÅ‚am siÄ™ z niemiÅ‚ym nastawieniem, nie wiedziaÅ‚am że w Polsce jest aż tak dużo ludzi o poglÄ…dach antyaborcyjnych, nie zabraniam nikomu tego żeby negowaÅ‚ aborcjÄ™ ale chciaÅ‚abym także móc mieć swoje zdanie, także niekoniecznie dla każdego ten portal, powinna być wiÄ™ksza wolność poglÄ…dów, to że popieram coÅ› to nie znaczy że sama bym to zrobiÅ‚a ale staram sie nikomu nie ograniczać prawa wyboru bo nie każdy jest wierzÄ…cy i nie musi kierować siÄ™ dogmatami wiary w życiu, ja także jestem niewierzÄ…ca i nie powiem żeby nie starano siÄ™ mnie na 28.dni na siÅ‚e nawracać…. a korzystam z metod NPR CZY MRP ((jak zwaÅ‚ tak zwaÅ‚ ;) gdyż mam zakrzepicÄ™ i nie mogÄ™ brać tabletek antykoncepcyjnych ale teraz juz to nie ma znaczenia bo mam dziewczynÄ™ :)

  26. Malgorzatka82 Mon, 15 Feb 2010 05:57:21 GMT

    a ja jestem osobą niewietrzącą metodę MRP stosuję wyłącznie w celu zajścia w ciażę ( bo łatwiej jest wycelować w odpowiednie dni) ale na 100% po urodzeniu wrócę do pigułek które wcześniej brałam przez 6 lat ponieważ ja osobiście nie do końca wierzę NRP. Jestem na 28dni od roku i z spotkałam się w większości z miłymi sytuacjami, ale nie uniknełam też niemiłych komentarzy. Uważam że każda z nas ma prawo decydować o sobie, a inne osoby nie powinny negować naszego postępowania, bo to jak postępujemy nasza prywatna sprawa.

  27. Ewasmerf Mon, 15 Feb 2010 08:33:34 GMT

    FemmeFatale, takie dyskryminacje i dopuszczanie do nauczania metod tylko osob w zwiazkach malzenskich prowadzi do takich sytuacji, ze potem naukowe metody jak MRP kojarza sie z moherowymi beretami i wyksztalceni ludzie nie chca ich stosowac. Ciekawe swoja droga czy Kipleeyowie dopuszczaja tylko osoby w swoim pierwszym zwiazku malzenskim, tzn ze slubem koscielnym w kosciele katolickim czy tez moze w innym kosciele? A co z muzułmaninami, protestantami czy innymi wyznaniami. A moze dopuszczaja rowniez osoby bedace w drugim czy trzecim zwiazku malzenskim? Taka moja uwaga - nierzadko ludzie w wolnych zwiazkach, konkubinatach itp, sa duzo bardziej szczesliwi niz ludzie w zwiazkach malzenskich.

  28. jacaranda71 Mon, 15 Feb 2010 10:12:34 GMT

    Jeśli ktoś chce pogadać o.. powiedzmy śmierci z księdzem, to nie zaczyna mieć pretensji, że w Kościele Katolickim jest dyskryminacja płciowa i kobieta nie może zostać księdzem. Idzie i się dowiaduje, co ksiądz ma na ten temat do powiedzenia. Może ktoś też zauważyć, że Kościół Katolicki nie ma monopolu na tematy związane ze śmiercią.

    Przez analogię, metoda Kippleyów nie jest jedyną metodą opisującą MRP, są także inne. Ale jeśli ktoś chce poznać akurat tę, to niech nie szuka zaczepek ideologicznych i nie doszukuje się dyskryminacji, tylko niech bierze, co dają.

  29. Milka Mon, 15 Feb 2010 11:54:31 GMT

    Kippley i LMM uważają, że ich metoda najlepiej sprawdza się, gdy używają jej pary, zaś przez pary rozumie, pary małżeńskie. Nie można mieć pretensji do takiego stanu rzeczy, ich sprawa, jak to sobie ułożyli w zamyśle. To jest produkt, który ma swoją otoczkę i jest w pewnym sensie sprzedawany. Autorzy robią co im się podoba, a my mamy korzyść. Jeśli możemy korzystać, to moim zdaniem nie ma się czym przejmować. Można pomijać fragmenty i stwierdzenia, które nas nie interesują. Po co się stresować.

    Co do nastawienia typu katolik/nie katolik to uważam, że wszÄ™dzie sÄ… osoby, które wierzÄ… co “coÅ›” mocno. SÄ… może czasami fanatyczne i lekko uszczypliwe, ale taka jest ich istota. Możemy tylko mówić - odczep siÄ™ i nie próbuj na siłę przekonywać mnie do wÅ‚asnych idei czy osobistego nastawienia. Ja nie przekonujÄ™ CiÄ™ do porzucenia tego w co wierzysz lub nie, Ty nie rób mi tego samego, bardzo CiÄ™ proszÄ™.

  30. Ewasmerf Mon, 15 Feb 2010 13:13:53 GMT

    Zgadzam sie z Milka, nurtuje mnie po prostu pytanie czy co znaczy pary małżenskie. Czy wystarczy im slub koscielny czy juz cywilny jest ok. Jak ktos juz mnie okreslil, kieruje sie rozumem, i lubie logiczne uzasadnienia. Naturalnie kazdy moze sobie wymyslac co chce i kiedy chce, sprzedawac co chce i komu chce, jesli tylko znajdzie sie ktos kto to kupi. Nie szukam zaczepek ideologicznych, nie lubie po prostu jak cos jest nielogiczne i dyskryminujace. To tak jakby producent serkow topionych zabronil ich sprzedazy np. kobietom, albo zabroniono by studiowac medycyne Afroamerykanom.

  31. Milka Mon, 15 Feb 2010 14:04:40 GMT

    Moim zdaniem małżeństwo to piękny stan. Trzeba je pielęgnować, bo jeśli tego nie robimy szacunek ginie gdzieś w gąszczu relacji. Nie ma przy tym znaczenia wyznawana wiara, tak uważam.

    Myślę też, że nie chodzi tutaj o dyskryminację, tylko o kierunek przekazu informacji w stosunku do docelowego odbiorcy. Z drugiej strony mamy czasy, jakie mamy i być może koncepcja już do nich nie za bardzo pasuje. Może powinna przejść modernizację, może zmiany. Do czasu gdy będą osoby, które będą pilnowały zbudowanej otoczki do tedy będzie trwała idea, w której utrzymywana jest konwencja metody.

    Bardziej niż targetowanie metod (bo to bezpośrednio nie dotyka, usuwam nie interesujące mnie fragmenty) na pary małżeńskie martwi mnie rywalizacja pomiędzy ludźmi głęboko uduchowionymi, a tymi, którzy mają dość ich bezustannego nawracania i przekonywania. Jedni wieszają koty na drugich i na odwrót. Nie twierdzę, że na 28dni tak jest, bo tutaj towarzystwo potrafi się zachować, dyskutować i przedrzeźniać. Ale patrząc na inne miejsca w internecie widać agresję pomiędzy grupami ludzkimi, której w realu nigdy byśmy nie spotkali. Internet nie jest do w tym sensie dobry.

    Nie podoba mi się plucie na wiarę katolicką w naszym kraju, która nie jest niczemu winna. Jest taką samą wiarą jak prawoslawie, jechowie (tak się to pisze?), protestanctwo czy inna daleko wschodnia nauka. Żadna wiara nie jest idealna, ale każda ma duchowego przedstawiciela. Jeśli ktoś jest mniej zainteresowany otoczką nauki, jaką autor przekazuje wraz z metodą, to obydwie strony nie powinny mieć żadnych pretensji. Aktualnie społeczeństwo jest manipulowane przez przemysł farmaceutyczny, nie ma pewności czy to się zmieni. Jedno jest pewne, brakuje ciekawego podręcznika metody, krótkiego i skoncentrowanego na cel czytelnika.

  32. danap Tue, 16 Feb 2010 17:28:46 GMT

    Czyli jednak stosowałam MPR i dobrze bo z NPR nie do końca było mi po drodze. Szkoda że naturalne metody sa propagowane i sprzedawane jako mocno powiązane z wiarą- to na długi czas odpychało mnie od nich. Uważałam że skoro wiara to zabobon to i propaguje takie zabobony. Bardziej rzeczowe, medyczne podejscie do tematu powinno być propagowane zwłaszcza wśród młodzieży.

    A Państwo Kippleyowie maja święte prawo propagować swój biznes tak jak sie im podoba i przyznawac licencje według swoich uyślonych kryteriów. To żadna dyskryminacja.

  33. goofer Tue, 23 Feb 2010 09:55:00 GMT

    Witam, czytałem sobie pierwszy post. Ciekawa dyskusja na temat nazewnictwa MRP a NPR (czy po angielsku FAM vs NFP) przetoczyła się na forum PSNNPR. (http://forum.psnnpr.com/viewtopic.php?t=663&postdays=0&postorder=asc&start=15) W wątku o prezerwatywie jest tam ciekawy link do artykułu naukowego, w którym jest podane, jak rozumieć FAM i NFP.

    Generalnie jeżeli chodzi o FAM - Fertility Awareness MEthods - to wszelkie metody obserwacji cyklu, czyli Metody Rozpoznawania PÅ‚odnoÅ›ci (używanie takiej nazwy zaleca WHO od roku mniej wiecej 1986r., gdyż powszechnie w stanach i w ogóle na swiecie taka nazwa byÅ‚a stosowana). W 1999r. w Polsce zostaÅ‚a przez IMID wydana borszukra pt. “Naturalne Planowanie Rodziny. Co powinni wiedzieć pracownicy sÅ‚użby zdrowia”, bÄ™dÄ…ca tÅ‚umaczeniem dokumentu WHO o FAM. (“http://www.rodzina.info.pl/pol/Malzenstwo/Dokumenty/Zalecenia-WHO-dotyczace-NPR).

    Dalej, z analizy tekstów wynika, że jeżeli w czasie okresu pÅ‚odnoÅ›ci, wyznaczonego za pomocÄ… FAM, para powstrzymuje siÄ™ od współżycia, wówczas okreÅ›la isÄ™ to jako NFP - Natural Family Planning, czyli naturalne planowanie rodziny tÅ‚umaczÄ…c dosÅ‚ownie. Jednak oczywiscie wg. mnie takie dokÅ‚adne tÅ‚umaczenie nie oddaje istoty. NPR - to faktycznie styl życia, w którym akceptuje siÄ™ pÅ‚odność, po prostu akceptuje siÄ™ siebie, to kim siÄ™ jest… Przecież to jest jasne, że brak akceptacji siebie rodzi kompleksy, wpÅ‚ywa na caÅ‚oksztaÅ‚t funkcjonowania czÅ‚owieka. Nawet abstrahujÄ…c od pÅ‚odnoÅ›ci - która przecież jest kluczowa, bo cykl pÅ‚odnoÅ›ci czÅ‚owieka ogromnie wpÅ‚ywa na życie (dojrzewanie, okres pÅ‚ody - szczególnie u kobiety, pokwitanie, wpÅ‚yw seksualnoÅ›ci na codzienne dziaÅ‚anei czÅ‚owieka) - dojdzie sie to takich samych wniosków. Tak kuriozalnie mówiac - jak siÄ™ nie zaakceptuje tego, że koleżanka/koelga z pracy jest w czymÅ› lepszy, a ja mu nie rowównujÄ™, to jest to źródÅ‚o potencjalnych problemów natury psychologicznej. Jak nie akceptuje tego, że jestem pÅ‚odny/pÅ‚odna, to nie wierze, że nie odbywa siÄ™ to bez wpÅ‚ywu na psychikÄ™… ZresztÄ…, życie to potwierdza, niestety…

    A MRP jest tylko narzędziem przy stosowaniu NPR :)

    Pozdrawiam i miłego dnia!

(wpisz url/email »)

   PodglÄ…d komentarza